Z pamiętnika młodego proboszcza

Dodany 2009-01-14 | Wpis czytano: 120 razy | 1 głos | oceń

 
Będąc młodym proboszczem…

Święta, święta i po świętach. Liturgicznie zakończyliśmy już Okres Bożego Narodzenia. Jestem Panu Bogu niesamowicie wdzięczny za ten piękny czas. I za roraty w adwencie, w których dzieci dzielnie uczestniczyły przywożone przez jeszcze dzielniejszych rodziców. I za przepiękne choinki, które dla nas zdobył Pan Kazimierz. I że szopka wyszła w tym roku jeszcze lepiej niż w ubiegłym. I za pełną kaplicę w czasie „Pasterki”. Za życzenia i bardzo dużo życzliwości jakiej mogłem doświadczyć od parafian i gości nawiedzających naszą kaplicę. Tak, Boże Narodzenie niesie ze sobą wiele ciepła i dobra. A jednak ciągle kołacze mi się po głowie tytuł monologów puszczanych kiedyś w radiowej „trójce” wykładów mniemanologii stosowanej profesora Stanisławskiego „O wyższości świąt Wielkanocy nad świętami Bożego Narodzenia”. Jeśli chodzi o ładunek przeżyć duchowych, to dla mnie też Wielkanoc i całe Triduum Paschalne nie mają konkurencji. Cdn.
 
Aktualizowano: 2009-01-14 08:51:48
 
 

 

Refleksje

 

 

 

Dodaj swoją refleksję

Tytuł:
Treść:
Podpis: