Z pamiętnika młodego proboszcza.
Dodany 2008-11-01 | Wpis czytano: 154 razy |
1 głos
| oceń
Będąc młodym proboszczem…
Piękny dzień wyprosili sobie święci na ich święto. Tradycyjne złożyłem moim parafianom życzenia imieninowe. No bo jeśli imieniny obchodzimy w dniu wspomnienia naszego świętego patrona, to dziś jest wszystkich świętych. :)))
Wieczorem po wszystkich zajęciach pojechałem na cmentarz w Piasecznie by złożyć życzenia moim „świętym”, mojemu tacie i mojej siostrzenicy. Przepięknie wygląda cmentarz po zmroku, rozświetlony tysiącem kolorowych świateł. Jest wtedy taki pełny życia. I chyba między innymi w tym święcie chodzi. By nam przypomnieć, że śmierć wiedzie do nowego życia.
Cdn.
Aktualizowano: 2008-11-04 09:05:26


Refleksje
Dodaj swoją refleksję