Z pamiętnika młodego proboszcza.
Dodany 2008-10-30 | Wpis czytano: 129 razy |
0 głosów
| oceń
Będąc młodym proboszczem…
Wczoraj był dzień dla mediów. Najpierw nagranie z Szymonem Hołownią z TV-religia do programu „Między sklepami” nagrywanego w Złotych Tarasach. Już wiem dlaczego w telewizji, czy filmie wszyscy tak dobrze wyglądają. Pracują nad tym zazwyczaj bardzo sympatyczne panie. :)))) Pomyślałem sobie ile razy nosimy taki „makijaż” na co dzień by nie pokazać jacy naprawdę jesteśmy…
Potem z Patrycją Michońską nagranie w radiu „Józef”. Pytała między innymi czy jest za co dziękować. Przytoczyłem anegdotę o pewny rabinie, który uczył swojego synka, że zawsze za wszystko trzeba dziękować Bogu. Pewnego dnia na spacerze w parku synek ciągnie ojca za rękaw i mówi: „Tate, Tate, ptak ci narobił na kapelusz”. Na co rabin odpowiada: „Widzisz synku, za wszystko trzeba dziękować Bogu. Podziękujmy Dobremu Bogu, że krowy nie latają!” :))))) Tak trzeba zauważać codziennie jakieś nawet drobne rzeczy, za które moglibyśmy dziękować Bogu.
Cdn.
Aktualizowano: 2008-10-30 10:06:44


Refleksje
Dodaj swoją refleksję